🔄 Aktualizacja artykułu: wrzesień 2026

Przed Gruzją najwięcej czasu poświęciliśmy trasie i samochodowi. Po powrocie wiemy, że kilka znacznie mniej efektownych rzeczy ma równie duże znaczenie: ubezpieczenie, dokumenty, gotówka i internet.

Część z nich załatwiliśmy dobrze. Jednej rzeczy nie dopilnowaliśmy i przy kolejnym wyjeździe w gruzińskie góry zrobilibyśmy to inaczej.

Poniżej dokładnie to, co przygotowaliśmy przed naszym rodzinnym road tripem w sierpniu 2026 — i czego nauczyliśmy się już na miejscu.

Odpowiedź w 30 sekund:
  • Ubezpieczenie jest obowiązkowe od 1 stycznia 2026 r.
  • Przy górskich trekkingach sprawdź osobno, czy polisa obejmuje ratownictwo górskie.
  • Do jazdy samochodem mieliśmy również międzynarodowe prawo jazdy.
  • Korzystaliśmy z karty, ale w Tuszetii mieliśmy 500 GEL gotówki na 3 dni.
  • Kartę SIM kupiliśmy na lotnisku za 60 GEL — internet wystarczył na cały 15-dniowy wyjazd.
  • Przed wjazdem do Tuszetii trzeba zatankować i zrobić większe zakupy.

1. Ubezpieczenie do Gruzji od 1 stycznia 2026

Od 1 stycznia 2026 cudzoziemiec przyjeżdżający do Gruzji musi posiadać ubezpieczenie zdrowotne i NNW na minimum 30 000 GEL, ważne przez cały pobyt. Dokument powinien być sporządzony w języku angielskim lub gruzińskim i obejmować wszystkich podróżnych, również dzieci.

Polisę kupiliśmy przez popularną porównywarkę. Dostaliśmy ją od razu po polsku i po angielsku, bez dopłaty za drugą wersję językową.

Czego nie dopilnowaliśmy

Nasza polisa nie miała rozszerzenia obejmującego ratownictwo górskie.

A później pojechaliśmy przez przełęcz Abano do Tuszetii i chodziliśmy po górach.

Nic się nie wydarzyło, ale po powrocie uznaliśmy, że przy kolejnym podobnym wyjeździe sprawdzilibyśmy zakres polisy dokładniej i wybralibyśmy wariant obejmujący akcję ratunkową w górach. To szczególnie istotne przy planowaniu Tuszetii, Juty i dłuższych trekkingów.

⚠️ Zanim kupisz polisę

Nie zakładaj, że sam fakt spełnienia obowiązkowego minimum oznacza, że polisa obejmuje wszystkie aktywności górskie. Sprawdź OWU konkretnego ubezpieczenia — ratownictwo górskie bywa osobnym rozszerzeniem.

Aktualne wymagania wjazdowe warto zweryfikować na stronie MSZ — informacje dla podróżujących.

Rodzinny trekking w Jucie w Gruzji
Juta — przy takich trekkingach po powrocie doszliśmy do wniosku, że zakres ubezpieczenia górskiego trzeba sprawdzać osobno.

2. Dokumenty i międzynarodowe prawo jazdy

Przed wyjazdem przygotowaliśmy dokumenty dla całej rodziny, a dodatkowo wyrobiliśmy międzynarodowe prawo jazdy. Wniosek złożyliśmy online, odbiór był osobisty w Krakowie.

Jeśli planujecie wynająć samochód i przejechać większą część Gruzji, potraktowałbym to jako element przygotowania, a nie coś do sprawdzania dzień przed wylotem.

Paszporty mieliśmy przy sobie przez cały wyjazd, również w Truso i Tuszetii. Nikt ich od nas nie wymagał, ale w rejonach położonych blisko granic wolimy mieć je pod ręką niż zostawiać w bagażu.

Strefa przygraniczna na trasie Shenako–Diklo w Tuszetii
Tuszetia — w rejonach przygranicznych mieliśmy dokumenty zawsze przy sobie.

3. Karta wielowalutowa i gotówka

W większych miejscowościach kartą płaciliśmy bez problemu. Im dalej w góry, tym mniej chcieliśmy być od niej zależni.

Najlepszy zestaw to dla nas karta wielowalutowa plus gotówka w larach.

Przed wjazdem do Tuszetii zabraliśmy 500 GEL na trzy dni. Nie oznacza to, że każda rodzina potrzebuje dokładnie takiej kwoty — to nasz punkt odniesienia. W regionie nie planowaliśmy korzystania z bankomatów.

W Tuszetii kupowaliśmy wodę i kanapki w małych sklepach oraz w punktach prowadzonych z prywatnych domów. Nie jest to miejsce, w którym chcielibyście odkryć po dwóch dniach, że została Wam wyłącznie karta.

Mały sklep i guesthouse w Tuszetii
Tuszetia — małe lokalne punkty sprzedaży to jeden z powodów, dla których jechaliśmy w góry z zapasem gotówki.

4. SIM — internet załatwiliśmy od razu na lotnisku

Kartę SIM kupiliśmy po przylocie, jeszcze na lotnisku. Zapłaciliśmy 60 GEL i internet wystarczył nam na cały 15-dniowy wyjazd.

To jedna z rzeczy, które zrobilibyśmy ponownie dokładnie tak samo. Nie chcieliśmy pierwszego dnia szukać salonu operatora ani jeździć po mieście tylko po to, żeby kupić internet.

Karta SIM nie rozwiązuje jednak wszystkiego. Na dużej części drogi do Tuszetii nie mieliśmy zasięgu telefonu. W Omalo internet działał normalnie, ale podczas przejazdu przez góry zdarzały się długie odcinki bez możliwości wykonania połączenia.

Dlatego przed wjazdem w trudniejsze rejony warto mieć zapisane offline mapy i najważniejsze informacje.

Droga przez przełęcz Abano do Tuszetii we mgle
Droga do Tuszetii — na długich odcinkach nie mieliśmy zasięgu, dlatego mapy offline miały sens.

5. Samochód — nie wszędzie potrzebujesz 4×4

Na naszą trasę wynajęliśmy Land Cruisera. Nie oznacza to jednak, że cały road trip po Gruzji wymaga dużego auta terenowego.

Na asfaltowych drogach i przy większości standardowych atrakcji takie auto nie jest potrzebne. Różnica pojawia się, kiedy plan zaczyna obejmować trudniejsze odcinki — jak szuter w Dolinie Truso.

Tuszetia jest zupełnie inną historią. Tam przed wyjazdem trzeba sprawdzić aktualny stan drogi, ograniczenia ruchu i pogodę.

Cała droga krok po kroku → Tuszetia — droga przez przełęcz Abano z dziećmi

Toyota Land Cruiser 4x4 podczas rodzinnego road tripu po Gruzji
Na naszej trasie jechaliśmy Land Cruiserem. Duże 4×4 nie było potrzebne wszędzie, ale w Tuszetii miało znaczenie.

6. Przed Tuszetią: paliwo, zakupy i gotówka

Do Tuszetii nie wjeżdżaliśmy „z marszu”. Przed górami zatankowaliśmy samochód do pełna, zrobiliśmy większe zakupy, wypłaciliśmy gotówkę i zabraliśmy wodę oraz podstawowe rzeczy na kilka dni.

W całej Tuszetii nie ma ani jednej stacji paliw. Kto nie zatankuje przed przełęczą, nie ma gdzie tego zrobić.

To jeden z tych przypadków, w których pół godziny przygotowania wcześniej oszczędza sporo problemów później.

Co zrobilibyśmy inaczej

Największa zmiana dotyczyłaby ubezpieczenia. Obowiązkową polisę mieliśmy, ale nie sprawdziliśmy wystarczająco dokładnie kwestii ratownictwa górskiego. Po Tuszetii i trekkingach wiemy, że przy kolejnym podobnym wyjeździe wybralibyśmy szerszy zakres.

Pozostałe elementy — gotówka przed Tuszetią, SIM kupiony na lotnisku, międzynarodowe prawo jazdy i przygotowanie auta — zrobilibyśmy podobnie.

⭐ FamilyTravelMap Signature

🎯 Co najłatwiej przeoczyć? Zakres ubezpieczenia. Sam fakt posiadania obowiązkowej polisy nie oznacza jeszcze, że odpowiada ona planowanym aktywnościom.

👍 Co sprawdziło się najlepiej? Załatwienie internetu od razu po przylocie i połączenie karty wielowalutowej z zapasem gotówki.

⚠️ Co zmieniają góry? Im dalej od miast, tym ważniejsze stają się rzeczy, które na zwykłym city breaku są prawie niewidoczne: gotówka, paliwo, brak zasięgu i zakres ubezpieczenia.

⭐ Nasz wniosek — Gruzja nie wymaga skomplikowanych przygotowań, ale kilka rzeczy trzeba załatwić przed wyjazdem. Przy trasie obejmującej Tuszetię i trekkingi warto przygotować się inaczej niż na tydzień w Batumi.

Cała nasza trasa po Gruzji → Gruzja z dziećmi — road trip przez Kaukaz

Jak organizacja wyjazdu zmienia przygotowania → Gruzja na własną rękę czy self-drive z pilotem?

FAQ — przygotowanie do wyjazdu do Gruzji

Czy ubezpieczenie do Gruzji jest obowiązkowe?

Tak. Od 1 stycznia 2026 cudzoziemcy muszą posiadać ubezpieczenie zdrowotne i NNW na minimum 30 000 GEL, ważne przez cały pobyt. Dokument powinien być w języku angielskim lub gruzińskim.

Czy warto mieć ubezpieczenie górskie?

Przy trekkingach trzeba sprawdzić, czy konkretna polisa obejmuje ratownictwo i planowane aktywności. My takiego rozszerzenia nie mieliśmy i przy kolejnym podobnym wyjeździe wybralibyśmy szerszy zakres.

Ile gotówki zabraliśmy do Tuszetii?

Mieliśmy 500 GEL na trzy dni. To nasza kwota, a nie uniwersalna rekomendacja dla każdej rodziny.

Czy w Gruzji można płacić kartą?

W większych miejscowościach korzystaliśmy z karty normalnie. W górach mieliśmy również gotówkę i nie zakładaliśmy, że wszędzie zapłacimy kartą.

Ile kosztowała nas karta SIM?

60 GEL. Kupiliśmy ją na lotnisku i internet wystarczył nam na cały 15-dniowy wyjazd.

Czy w Tuszetii są stacje paliw?

Nie. W całej Tuszetii nie ma ani jednej stacji paliw — samochód trzeba zatankować przed wjazdem na przełęcz Abano.

Czy do Gruzji potrzebne jest 4×4?

Nie do całej Gruzji. Na naszej trasie kluczowym wyjątkiem była Tuszetia, gdzie warunki drogowe są zupełnie inne niż na głównych trasach.

familytravelmap.com

Gotowe plany podróży dla rodzin

Sprawdzone trasy, praktyczne wskazówki i gotowe plany podróży dla rodzin.

Dołącz do Klubu
Kierunki

© 2026 FamilyTravelMap. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Szymon & Asia